No i niestety stało się w minioną niedzielę dieta proteinowa dr Dukana poszła w kąt. Na weekend wybraliśmy się do babci. Całą sobotę trzymałam się dzielnie, byłam już wtedy w drugiej fazie diety a w sobotę wypadał mój dzień z białkami i z warzywami więc nie było najgorzej. Na kolację był grill więc zjadałam sporo mięska i sałatki z pomidorów. Ale niedzielny poranek to była katastrofa. Obudził mnie zapach gorącego kakao i świeżych pszennych bułeczek. Wszyscy siedzieli już przy stole i zajadali ze smakiem. Ja twardo chciałam usmażyć sobie jajecznicę. Ale gdy babcia podała mi świeżą bułeczkę z masłem i powidłami domowej roboty nie wytrzymałam. Cała moja dieta proteinowa poszła w diabły. Oczywiście nie skończyło się na jednej bułeczce. A potem po obiedzie był jeszcze przepyszny placek drożdżowy. Najgorsze, że od niedzieli nie udało mi się powrócić do diety i czuję, że wszystkie kilogramy, które straciłam wracają na miejsce - tragedia. Nie wiem co powinnam robić: czy mam kontynuować drugi etap diety czy też zaczynać wszystko od początku? Może ktoś potrafi mi doradzić. Proszę o pomoc.
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 10 637 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Dieta proteinowa dr. Dukana to moja ostatnia deska ratunku. Od jutra zaczynam pierwszą fazę
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: